Occurred: 2015-06-22 16:28 Local - Approximate
Reported: 2023-10-29 12:05 Pacific
Duration: 5 minutes?
No of observers: 2

Location: Brzeziny, Witkowice Łódzkie, Łódź Voivodeship, Poland
Location details: 51°45'53.6"N 19°44'57.4"E / alcove Garden beetwen pond

Shape: Circle


I saw a circle flying from one end of the plot to the other, it had smaller circles around its circumference, it was larger than house.

In English:

When I was younger, somewhere between 2011-2015, I was at my aunt's property in the countryside with my parents, older brother, and cousin (my aunt's son, who is the same age as me). During warm days, we were sitting outside, "running and playing." All of this happened when I was standing between the pond and a small garden gazebo that housed a table with benches and a grill. I saw a round-shaped object in the sky. I saw it very clearly and remembered it as a darker (dark gray) object with smaller circles (rings) around its perimeter. It was flying from the east to the west (southeast to northwest), moving toward our house from the side of the pond. What I saw was a stereotypical example of a UFO.

At that moment, I was standing and staring up at this object, which was moving slowly. I already had my phone at that time (a similar model, possibly the same - Nokia 5310 Xpress Music). I didn't have it with me then, but I quickly ran toward the garden gazebo to check if I had left it on the table to take pictures. It wasn't there; I probably left it inside the house. I quickly returned to the same spot from which I had run. I dashed out of the gazebo and continued to stare at the object as it continued to fly slowly. This time, I started calling my parents and my older brother, but no one came or heard my calls. I also called my cousin, who lives there. He was outside, staring at the same object. When he heard my call, he ran to me, and we continued observing the object together.

Standing together between the garden gazebo and the pond, we saw the object flying toward the house. As it flew toward the house, the crowns of several trees obstructed my view. So, I quickly ran behind the trees to continue observing the object, but suddenly, it was gone. From my perspective, I didn't see the object disappear, but from my cousin's perspective, who didn't run with me, the object simply vanished in a fraction of a second.

Every few years, we would reminisce about this situation with the same details. We also mentioned it to a few people, but it was hard for anyone to believe what we saw. I even told my father about this experience when I was around 17 years old, but his attitude remained the same, and he didn't believe me. For my cousin and me, it's clear evidence of the existence of technology unknown to the public. In later years, as I got older, I became interested in military aviation and avionics, so now I can certainly rule out that it was an object constructed by humans.

As I mentioned, the object simply disappeared in a fraction of a second for my cousin. It took me only 3-5 seconds to run behind the trees when the object was no longer there. I also don't recall any sounds emitted by the object. I will add that the object didn't seem to be small; it may have been larger than a single-family house, and its flight altitude could have ranged from 50 to 200 meters. After so many years, I decided to write about this and share my story with a forum or organization. It's an experience that few have had a chance to live through. I don't know if it was a spacecraft from an extraterrestrial civilization or a human flying object capable of disappearing in a second. I don't know if it became invisible or simply achieved a very high speed within a second without making any sound. It could have even been an ultra-realistic hologram. All I know is that most of us are unfamiliar with such technology and won't become familiar with it for a long time.

LOCATION: 51°45'53.6"N 19°44'57.4"E

I'm sending this in both Polish and the translated English version.

In Polish (po polsku):

Jak byłem młodszy, gdzieś w 2011-2015 byłem na działce u Cioci z rodzicami, starszym bratem i kuzynem (synem mojej cioci, jest w tym samym wieku co ja) W okresie w ciąż ciepłych dni siedzieliśmy na zewnątrz, "biegaliśmy i bawiliśmy się". To wszystko wydarzyło się kiedy stałem pomiędzy stawem a małą altanką ogrodowa w której mieści się stół z ławkami i grillem zobaczyłem na niebie obiekt okrągłego kształtu, widziałem go bardzo wyraźnie ze szczegółów zapamiętałem go jako obiekt ciemniejszego koloru (ciemno-szary) miał on przy obwodzie jego koła mniejsze okręgi (koła) Leciał on od strony wschodniej w stronę zachodnią (Południowy wschód-północny zachód).

Leciał w stronę domu od strony stawu. To co widziałem było stereotypowym przykładem statku UFO. W tamtym momencie stałem i wpatrywałem się w górę w ten obiekt który powoli leciał. Miałem wtedy już swój telefon (podobny model bądź ten sam - Nokia 5310 xpress music) Nie miałem go przy sobie wtedy ale podbiegłem na szybko w stronę altanki ogrodowej żeby zobaczyć czy nie zostawiłem go na stole aby zrobić zdjęcia, nie było go tam, prawdopodobnie zostawiłem go wtedy w środku domu. Wróciłem szybko w tę samo miejsce skąd przybiegłem, wybiegłem z altanki i wpatrywałem się w ten obiekt dalej który leciał powoli, ale tym razem zacząłem wołać rodziców i mojego starszego brata, nikt nie przyszedł ani nie usłyszał mojego wołania, zawołałem jeszcze kuzyna, który tam mieszka. Był on na zewnątrz wpatrując się w ten sam obiekt. Gdy usłyszał moje wołanie przybiegł do mnie i kontynuowaliśmy razem obserwacje obiektu. Stojąc razem pomiędzy altanką ogrodową a stawem widzieliśmy jak obiekt leci w stronę domu, lecąc w stronę domu korony kilku drzew uniemożliwiły mi obserwacje, wtedy szybko pobiegłem za drzewa aby kontynuować obserwacje obiektu gdy nagle już go nie było. Z mojej perspektywy nie widziałem znikającego obiektu ale z perspektywy kuzyna który nie pobiegł ze mną obiekt po prostu w ułamku sekundy mu znikł.

Co kilka lat wspominaliśmy sobie to sytuacje zawszę z tymi samymi szczegółami, również wspominaliśmy o tym kilku osobą ale każdemu było ciężko uwierzyć w to co widzieliśmy. Ja również opowiedziałem tą sytuacje kilku osoba w tym mojemu tacie który oczywiście mi nie wierzył, wspomniałem mu nawet tą sytuacje po kilku latach jak miałem może z 17 lat ale jego nastawienie było takie same, nie wierzył mi. Jest to oczywisty dowód dla mnie i kuzyna na istnienie technologii która nie jest znana opinii publicznej. W późniejszych latach jak byłem starszy zainteresowałem się również Lotnictwem wojskowym, awioniką dlatego teraz z pewnością mogę wykluczyć to jako obiekt skonstruowany przez ludzi.

Tak jak wspominałem Obiekt po prostu znikł w ułamku sekundy mojemu kuzynowi, mi zajęło zaledwie 3-5 sekund aby przebiec za drzewa gdy obiektu już nie było. Nie przypominam sobie również żadnych dźwięków wydawanych przez ten obiekt. Dodam, że obiekt nie wydawał się być mały, może większy od domu jednorodzinnego a pułap lotu obiektu mógł oscylować na wysokości od 50-200 metrów wysokości. Po tylu latach zdecydowałem się o tym napisać i podzielić się moją historią z forum bądź organizacją. To doświadczenie które mało kto miał szanse przeżyć. Nie wiem czy był to statek obcej cywilizacji czy może ludzki obiekt latający który potrafił znikać w przeciągu sekundy, Nie wiem czy to stało się niewidzialne czy po prostu w sekundę osiągnęło bardzo wysoką prędkość nie wydając przy tym dźwięku.

LOKALIZACJA: 51°45'53.6"N 19°44'57.4"E




Posted 2023-12-09

© 2023 National UFO Reporting Center. All rights reserved. Use or reproduction within any application without written consent is prohibited.